Gwardia Szczytno odniosła trzecie zwycięstwo w sezonie – po swoim najlepszym meczu w ostatnich miesiącach. Trzy punkty wywalczył także Perkun Orżyny, który poradził sobie ze spadkowiczem z Pisza.

Gwardia na fali
Zespół Błękitnych (z lewej Bartosz Nosowicz) nie potrafił sforsować barczewskiej obrony

LIGA OKRĘGOWA

5. kolejka

Błękitni Pasym – Pisa Barczewo 0:2 (0:1)

0:1 – (44. –k.)., 0:2 -  (63.)
Błękitni: Brzozowski, Mikulak, Nosowicz, Konopka (85. Żubrowski), Brzeziński, Makuszek (70. Rybacki), Młotkowski, Świercz, Kępka (70. Żukowski), Plonkowski (46. Król),  Maćkowiak (80. Tumanowicz)

Zespół Błękitnych przystąpił do spotkania w osłabionym składzie, a  jednym z powodów były czerwone kartki otrzymane w dramatycznym meczu w Orzyszu. W pierwszej połowie na boisku działo się niezbyt wiele. Największe emocje przyniosła sama końcówka – najpierw niezłej okazji nie wykorzystał Nosowicz, a chwilę później sędzia podyktował dla gości rzut karny. Wykonawca zmylił Brzozowskiego i było 0:1.  Po zmianie stron pasymianie usiłowali zmienić niekorzystny wynik, ale w 64. min nadziali się na kontrę Pisy, która została zamieniona na bramkę. Podopieczni Radosława Rogowskiego mieli jeszcze kilka okazji do zdobycia gola kontaktowego, ale bramkarz drużyny z Barczewa tego dnia nie dał się pokonać.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.